piątek, 31 grudnia 2010

happy new year

kolejny rok dobiega konca, juz za pare godzin otworzymy szampana i wypijemy toast, aby nastepny rok byl jeszcze lepszy od poprzedniego.. czy ten rok byl dobry? z pewnoscia byl lepszy od 2009, mimo ze stracilam pare waznych osob w moim zyciu, ale tak tez jest dobrze. nie mam zamiaru przypominac wam moje eskapady, nie chce mi sie tez robic szybkiego podsumowania. ale powiem jedno: ten rok byl zajebisty. a najlepsze jest to, ze wszystko pamietam co sie wydarzylo w ciagu tych 12 miesiecy.

postonowienia noworoczne [✓ ]
przyszkowana kiecka [✓ ]
bizuteria [✓ ]
szampan [✓ ]
dobry humor [✓ ]
zyczenia ? a po co.. ? ;) nie, okej.. pijackiego sylwestra kochani x
zyczenia [✓ ]



wtorek, 28 grudnia 2010

dlaczego akurat ty ? ;'(

   Juz za 5 i pol godziny minie rowne dwa lata, kiedy sie dowiedzialam ze juz nigdy nie zobacze swojej prababci.. Wiem, ze gdzies tam na gorze, czuwasz nade mna, ale wiedz, ze bardzo za Toba tesknie- chcialabym Ci tyle powiedziec, wiesz? Duzo sie zmienilo w ciagu tych dwoch lat, stanowczo za duzo..Dojrzalam, zrozumialam co jest wazne, a co nie, stalam sie silniejsza, moze troche podla, ale dla Ciebie zawsze bede ta cudna Dagusia, ktora zawsze Cie kochala, prawda? Nie wiem czy jest to dobre miejsce na przeprosiny, ale w sumie nigdzie nie ma takiego miejsca, prawda? Za co chce cie przeprosic? Za to, ze nie pokazywalam jak bardzo Cie kocham, za to ze nie za czesto Cie odwiedzalam, ale to fakt.. Zaczyna sie cos doceniac, kiedy sie cos straci. W tym momencie zaczynaja mi plynac lzy, pierwsze lzy od dlugiego czasu, ale wybacz.. Nawet ja mam chwile slabosci..Chociaz nie wiem czy to jest slabosc, moze lzy sa oznaka sily czlowieka? Ale nie o tym chcialam ci teraz powiedziec. Dawid tez za Toba teskni, wiesz? On naprawde to przezyl, ze odeszlas z tego swiata; moge nawet smialo powiedziec, ze sie zmienil. Ale po co ja to mowie? Napewno wszystko widzisz z gory; chociaz takie pisanie moge nazwac pewna terapia, powiedzeniem co mi lezy na sercu..
   A powiesz mi jak sie czujesz? Napewno jest Ci tam lepiej, prawda? Ciesze sie z tego powodu, gdyz nigdy nie umialam patrzec jak cierpisz.. Moze dlatego wlasnie balam sie Ciebie odwiedzac. Balam? Tak, chyba sie tego balam, balam sie patrzec jak Cie cos boli..
   Jesli to czytasz, a wiem ze tak, chce abys wiedziala ze zawsze bede Cie kochala i nigdy o Tobie nie zapomne. A za iles tam lat, sie zobaczymy i juz nie moge sie tego doczekac.



 

co teraz? ze niby milosc ?

Upadek z trzeciego piętra jest równie tragiczny w skutkach, jak upadek z wysokości stu pięter. Jeśli już mam spadać, niechaj będzie to przynajmniej z wysoka.

   Ten cytat mozna analizowac na pare przykladow . Jednym moze sie on kojarzyc ze szczesciem, innym z marzeniami, a jeszcze innym ze wspomnieniami.. Mi osobiatscie ten cytat przypomina o milosci, a mianowice ze lepiej jest byc z kims, zarezykowac niz nic nie zrobic z tym, ze sie cos do kogos czuje, a potem zalowac. Okej, w tym momencie mozna mnie uwazac w pewnym sensie za hipokrytke, bo duzo razy balam sie zarezykowac i sa tego skutki, ale wlasnie dzieki temu przekonalam sie ze nie warto sie bac, nie warto byc tchorzem w tak waznych dla czlowieka sprawach. 
   Mowiac ze ten oto cytat mozna analiwac na pare sposobow, mialam na mysli ze kazda istota na ziemi jest idywidualna, dlatego nie warto oceniac kogos po pierwszej rozmowie. Nie kierujmy sie takze stereotypami, bo w gruncie rzeczy one czlowieka zawodza i duzo osob moze ucierpiec po takim ocenianiu innych. 
    




peace, love, empathy  

piątek, 24 grudnia 2010

wigilia

no to mamy wigilie.. zaraz ide sie szykowac, ale chcialam wam zyczyc najlepszej wigilii pod sloncem, najwspanialszych prezentow pod choinka i najsmaczniejszych potraw na stole.

czwartek, 23 grudnia 2010

przestan, prosze...

mam dosyc wszystkiego.. tego ze ludzie nie potrafia sie zajac soba, swoimi problemami..
hej, zapomnialam. jebane zycie, no tak..
jak dlugo bedziemy siedziec w tym gownie? wiem ze to trwa juz za dlugo, dlatego nie pozwole tego zjebac i posune sie do wszystkiego, rozumiesz ?

swieta, czesc 2

no to przygotowania swiateczne czas zaczac juz na 100%
a na odpoczynek, zafunduje sobie kolejna noc z wampirami.. <3 ;D

środa, 22 grudnia 2010

swieta, swieta moi drodzy

swieta, swieta... i co z tego, skoro juz prawie nikt nie czuje tej magii, jaka sie czulo kiedy bylo sie dzieckiem? nie moge powiedziec, ze to przez anglie-jak stwierdzila agnieszka-, bo jeszcze rok temu czulam ze cos nadchodzi, czulam ta milosc. teraz niestety swieta kojarza mi sie z przepychem, sztucznymi usmiechami oraz gonitwa za prezentami (chociaz tak naprawde sama uleglam gonitwie za czyms dla bliskich). naszczescie juz za 5 dni bedzie po wszystkim. i na co to wszystko? miesiac przygotowywania, aby przez 3 dni siedziec i sie objadac, nie myslac o tym ze niektorzy moga pomarzyc o czyms takim.



wtorek, 21 grudnia 2010

milosc.

i znowu okazuje sie ze milosc jest wazniejsza od wszystkiego innego. powalczmy o milosc,okej ?

odciac sie od swiata, chociaz na sekunde

tez macie ochote odciac sie czasami od swiata? mam taka ochote w tym momencie, wydaje mi sie ze wszyscy czegos ode mnie chca, a ja nie chce nikogo zawiesc. przepraszam, ale naprawde nie daje rady wszystkim pomoc, to ponad moje mozliwosci.
poza tym moja glowa boryka sie z problemami, ktorych tak latwo nie da sie rozwiazac.
chill out babe 

poniedziałek, 20 grudnia 2010

no more sorrow

po co mamy marnowac czas na jakies zale do innych? nie lepiej wybaczyc, nie wypominac i zyc dniem dzisiejszym? dobra, wiem ze to nie takie proste jak sie wydaje, ale trzeba sprobowac. nie badzmy jednak glupcami i nie zapomnijmy tego co nam ktos zrobil, to ludzie sa ludzmi i lubia popelniac bledy oraz ranic innych. 

niedziela, 19 grudnia 2010

powiedz to wkoncu.

hej. postanowilam zalozyc bloga, gdyz wszystkich to zaczyna denerwowac ze dodaje ciagle te same zdjecia na photobloga. 
uczucia.. zastanawialiscie sie czy tak naprawde je mamy? bo zastanowcie sie, wszyscy myslimy w pierwszej kolejnosci o sobie, przewaznie nie zwracamy uwagi na to czy kogos mozemy zranic. chociaz z drugiej strony nie ma rzeczy na swiecie,ktora nie zrani nikogo. zawsze znajdzie sie cos, przez co druga osoba cierpi.

"prawdziwa miłość oznacza, że zależy Ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz." dlugo zastanawialam sie nad tym cytatem i w 100% sie z nim zgadzam. chodzi mi o to, ze jesli sie kogos kocha, jego potrzeby sa wazniejsze od naszych wlasnych potrzeb, czyli zakochujac sie, stajemy sie mniejszymi egoistami.